ZW BIP
Aktualności
Sobota, 19 sierpnia 2017 r.
Change version
13.04.2017
W dniu 11 kwietnia br. na portalu Onet.pl ukazał się artykuł p. Edyty Żemły pt. "Czego boi się Antoni Macierewicz?".

Autorka artykułu, po raz kolejny powołując się na rzekomo wiarygodne źródła, podzieliła się z czytelnikami „sensacyjnymi” informacjami na temat czynności ochronnych, jakie zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 grudnia 2001 r. w sprawie osób, w stosunku do których Żandarmeria Wojskowa wykonuje czynności ochronne, oraz zakresu i trybu współdziałania Żandarmerii Wojskowej z Biurem Ochrony Rządu realizują żołnierze Oddziału Specjalnego Żandarmerii Wojskowej w Warszawie.

 

Z całkowicie nierzetelnego i kierunkowo pisanego artykułu wyłania się jednak obraz żołnierzy, którzy bardzo profesjonalnie realizują swoje zadania. Rzeczywiście – tak jak za poprzednich ministrów obrony narodowej – pirotechnicy sprawdzają miejsca czasowego pobytu ochranianych osób, kontrolują samoloty i auta, którymi się poruszają, słowem – bardzo kompetentnie wywiązują się ze swoich zadań, do których m.in. należy zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa osobom wskazanym w przytoczonym wyżej rozporządzeniu.

 

Niestety autorka w dobrej żandarmskiej robocie doszukuje się drugiego dna i stawia niedorzeczne i mijające się z prawdą tezy, szkalując nie tylko dobre imię kierownictwa formacji, ale i wszystkich żandarmów.

 

Nieprawdą jest, że w Żandarmerii Wojskowej przeprowadzono „czystki”. Poza zmianą na stanowisku komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej nie zaszły znaczące zmiany kadrowe. Dotyczy to również Oddziału Specjalnego ŻW w Warszawie, gdzie spośród wszystkich żołnierzy, którzy w poprzednich latach pełnili ochronę bezpośrednią w gabinetach kierownictwa MON, służbę zakończyło jedynie dwóch i to na własny wniosek, a komendantem jednostki, w związku z wyznaczeniem na stanowisko komendanta głównego ŻW gen. bryg. Tomasza Połucha, został wieloletni zastępca komendanta.

 

Środowisko Żandarmerii Wojskowej rozbawiła teza p. Żemły, że cyt.: „Nowy system ochrony ministra na bazie oddziału specjalnego zorganizował Kazimierz Bartosik w porozumieniu z szefami żandarmerii…”. Za realizacje tego zadania odpowiadają bowiem osoby funkcyjne OSŻW w Warszawie i Komendant Główny ŻW.

 

Autorka, kierując się tylko sobie znanymi pobudkami, po raz kolejny próbuje skłócić środowisko wojskowe i negatywnie wpłynąć na opinię publiczną, wykorzystując motyw finansowy. Zaznaczam, że dodatki, jakie otrzymali żołnierze Żandarmerii Wojskowej, nie są owiane żadną tajemnicą. Każdy zainteresowany informacje na ten temat znajdzie w Rozporządzeniu Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 grudnia 2016 r. w sprawie dodatków do uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodowych.

 

Podnieść jednak należy, że maksymalny dodatek, o jakim napisała redaktor Żemła, w całej Żandarmerii otrzymuje zaledwie 0,13% żołnierzy.

 

Kończąc swój komunikat, postawię retoryczne pytanie: Skoro za wzorową służbę p. Żemła stawia w złym świetle Żandarmerię Wojskową, co napisałaby, gdyby osobie ochranianej przez ŻW zagroziło potencjalne niebezpieczeństwo? Niemające uzasadnienia ataki na Żandarmerię Wojskową są bardzo negatywnie odbierane przez całe nasze środowisko i wzbudzają negatywny odbiór społeczny. Dlatego mając na uwadze dobre imię naszej formacji, godność naszych żołnierzy oraz spokój naszych rodzin, korzystając z legalnych narzędzi prawnych, będziemy reagować na bezpodstawne szkalowanie Żandarmerii Wojskowej.

 

 

Rzecznik Prasowy komendanta głównego Żandarmerii Wojskowej wz. mjr Artur Karpienko


sharp lynx
EGF
NATO MNMPBAT
MPCOE
NSPCOE
ŻW na facebooku
Klub Żandarmerii Wojskowej
Żandarmski Klub Motocyklowy