ZW BIP
Aktualności
Czwartek, 14 grudnia 2017 r.
Change version
24.11.2017

W odpowiedzi na wywiad, którego udzieliła Edyta Żemła w programie „Nie ma żartów” w Superstacji 16 listopada br. informuję, że Edyta Żemła nie tylko po raz kolejny nie dopełniła obowiązku staranności i rzetelności dziennikarskiej, ale też naruszyła dobra osobiste Żandarmerii Wojskowej, wielokrotnie stosując pomówienia i oszczerstwa.

Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa – mówi Ustawa Prawo prasowe. Po wysłuchaniu wypowiedzi E. Żemły można odnieść wrażenie, że w tym przypadku obowiązki dziennikarza zeszły na dalszy plan, a nadrzędny cel, najwyraźniej uświęcający środki, to uderzyć w dobre imię Żandarmerii Wojskowej.

1. Nieprawdą jest, że cyt.: „kobiety w Żandarmerii Wojskowej są traktowane skandalicznie”, że są  „zastraszane i nękane”, że „tam łamane są wszelkie procedury”. Teza o „3 przypadkach kobiet molestowanych, mobbingowanych i zastraszanych przez Żandarmerię Wojskową” jest pomówieniem. Zarzutów o molestowanie ani o mobbing, o których mówi Edyta Żemła, nie potwierdziło żadne z postępowań wyjaśniających ani jak dotąd aktualnie prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie postępowanie karne w sprawie kpr. „Anny”. Tezy E. Żemły po raz kolejny opierają się na jednostronnych relacjach i nie są poparte jakimikolwiek innymi dowodami.

2. Nieprawdziwe są również stwierdzenia, że cyt.: „Skargi kobiet na ŻW płynęły do MON-u od lat i od lat były lekceważone, nikt tymi dziewczynami się nie zajmował” oraz: „Skarg w departamencie jest bardzo dużo, abstrahując od spraw, które ujawnił Onet”.

W latach 2014-2017 jednostki ŻW prowadziły 7 postępowań dotyczących przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności popełnionych na terenie jednostek wojskowych lub w związku ze służbą w sprawach kobiet-żołnierzy oraz pracowników cywilnych. Sprawy te nie dotyczyły żołnierzy Żandarmerii Wojskowej. Mówienie, że cyt.: „Pierwszy raz ujawniliśmy tę patologię” jest oszczerstwem wobec Żandarmerii Wojskowej i całych Sił Zbrojnych RP. Żandarmeria Wojskowa, podobnie jak całe Siły Zbrojne, do mobbingu i molestowania podchodzi bardzo poważnie, rozumiejąc szkodliwość tych patologicznych zjawisk. Regulamin Ogólny Sił Zbrojnych określa procedury w zakresie postępowania służbowego, funkcjonowania instytucji Pełnomocnika do spraw podoficerów w każdej jednostce wojskowej, Pełnomocnika MON do spraw wojskowej służby kobiet, które mają przeciwdziałać mobbingowi i molestowaniu. Żandarmeria Wojskowa zdaje sobie sprawę z potrzeby ciągłego doskonalenia istniejących procedur. Mówienie jednak o „braku takich procedur” przez E. Żemłę jest nieuprawnione.

3. Słowa Edyty Żemły, że cyt. „Kapral Anna była przesłuchiwana w sprawie mobbingu i napaści seksualnej, której dokonał na niej przełożony”, „Dziewczyna, która przez 5 lat była molestowana przez przełożonego”, „Poległa w konfrontacji z przełożonym, który miał obsesję na jej punkcie” oraz słowa: „Jaki dowódca wysyła swoich podwładnych na akcję szkalowania kolegi, koleżanki, zasłania się nimi?” wymierzone w komendanta Oddziału ŻW w Krakowie to kolejne niepoparte dowodami oszczerstwa i pomówienia. Tak jednoznaczne oskarżenia o napaść seksualną, molestowanie oraz wykorzystywanie żołnierzy do prywatnych celów i szkalowania innych osób oraz jednoznaczne wskazywanie „sprawcy” i „ofiar” bez prawomocnego wyroku sądu godzą w dobra osobiste komendanta oddziału i są niedopuszczalne w rzetelnym dziennikarstwie.  Art. 13 ust. 1 Ustawy Prawo prasowe mówi: Nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji. Co więcej, na chwilę obecną czynności w ramach postępowania wyjaśniającego w sprawie ppor. „Marii” nie dały podstaw do skierowania sprawy na drogę postępowania karnego.

4. Jeżeli chodzi o aferę paliwową, „największy sukces ŻW”, jak mówi E. Żemła, należy podkreślić, że zatrzymanie prawie 100 osób w tej sprawie to sukces i zasługa kilkumiesięcznej pracy całego Oddziału ŻW w Krakowie, nie zaś jednej osoby, tj. ppor. „Marii”, jak wynika z wypowiedzi E. Żemły. To żołnierze Oddziału ŻW w Krakowie „złapali tych, co kradną” i to cały Oddział ŻW w Krakowie, dowodzony w tamtym czasie przez płk. Sebastiana Kalisza, „ma na koncie” ten sukces.

5. W swojej wypowiedzi E. Żemła po raz kolejny powtarza nieprawdziwe stwierdzenia: „Wojsko nie potrafiło sobie poradzić z kobietą, która jest w ciąży. Zamiast odesłać ją do domu, ta dziewczyna stała na mrozie i przyglądała się ćwiczeniom biernie”, „Na wszystkie tego typu rzeczy powinny być procedury”.

Prawdą jest, że kiedy szer. „Ewa” dowiedziała się, że jest w ciąży i kiedy 6.04.2016 r. przedstawiła potwierdzające to oświadczenie wraz ze zwolnieniem lekarskim, w tym samym dniu została zwolniona z zajęć, a z dniem 11.04.2016 r. komendant CSŻW zwolnił ww. z uczestnictwa w kursie.

6. Słowa E. Żemły, że cyt.: „W sensie moralnym coś jest naprawdę nie tak z tą formacją”, „Załatwiono panią porucznik” to kolejne pomówienia, po których nasuwają się pytania o rzetelność i moralność autorki tych słów.

Jednocześnie informuję, że redaktor naczelny Onet.pl nie opublikował sprostowania przesłanego do redakcji przez Żandarmerię Wojskową do artykułu „Mobbing nie jest przestępstwem do końca, czyli jak żandarmeria nie ochroniła kapral Anny” doręczonego do redakcji Onet.pl w dniu 7.11.2017 r., co zgodnie z Ustawą Prawo prasowe powinien był zrobić.

Żandarmeria Wojskowa oczekuje na publikację 2 kolejnych przesłanych do redakcji sprostowań, m.in. do artykułu „Szeregowa Ewa wyrzucona z żandarmerii za ciążę”, których do dnia dzisiejszego redakcja Onet.pl nie opublikowała.
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej
ppłk Artur Karpienko

 

sharp lynx
EGF
NATO MNMPBAT
MPCOE
NSPCOE
ŻW na facebooku
Klub Żandarmerii Wojskowej
Żandarmski Klub Motocyklowy